|
Menu
|
|
|
Format otwarty
|
|
|
Świadczeniodawcy
| |
|
Linki
| |
|
|
Na papierze i w eterze - POW NFZ w mediach
|
Dziecko w hospicjum tańsze niż więzień
Super Nowości z dnia 06.12.2007
Wyjaśnienie do artykułu "Dziecko w hospicjum tańsze niż więzień"
Tekst "Dziecko w hospicjum tańsze niż więzień" zamieszczony we wczorajszym wydaniu "Super Nowości" wymaga pewnych uzupełnień i uściśleń.
Pod terminem hospicjum domowe rozumie się świadczenie opieki paliatywnej, sprawowanej przez wielospecjalistyczny zespół, dzieciom (poniżej 18 roku życia), przebywającym w domu, nieuleczalnie chorym, w fazie znacznego zaawansowania postępującej choroby.
W ramach hospicjum domowego dla dzieci, do pacjentów przebywających w domu rodzinnym dojeżdżają specjaliści (lekarz, psycholog, pielęgniarka, rehabilitant i inni) przede wszystkim w celu: uśmierzenia bólu związanego ze schorzeniem nowotworowym lub innym, zapobiegnięciu powikłaniom, rehabilitacji, wsparcia psychicznego, zabiegów pielęgniarskich itd. U każdego pacjenta wizyty odbywają się, w zależności od potrzeb, średnio 3 razy w tygodniu. W tym co najmniej 2 razy w miesiącu muszą się odbyć wizyty lekarskie. Cechą odróżniającą hospicjum domowe od np. rehabilitacji domowej jest to, że wizyta musi się odbyć w dniu zgłoszenia lub w dniu następnym bez względu na dzień tygodnia.
Część dzieci z hospicjów domowych kwalifikuje się do dziennych ośrodków rehabilitacji, z których korzysta.
Narodowy Fundusz Zdrowia, w ramach hospicjum domowego, pokrywa koszty wszystkich tych procedur medycznych. Stawka dzienna wynosi 54 zł i płacona jest bez względu na ilość wizyt. Podział pacjentów na dwie grupy: z choroba nowotworową i innymi nieuleczalnymi chorobami niczego nie przesądza. Oddziały NFZ są w gestii zmienić proporcje pacjentów po otrzymaniu stosownych wniosków.
Hospicjum domowego nie należy mylić z hospicjum stacjonarnym czy szpitalnym oddziałem medycyny paliatywnej.
Porównywanie stawek dziennych więźnia i pacjenta hospicjum jest nadużyciem dziennikarskim. W tej pierwszej mieszczą się bowiem wszystkie koszty pobytu więźnia w zakładzie karnym i utrzymanie samego zakładu.
Marek Jakubowicz
Rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie
Zapraszamy do udziału w Plebiscycie
Od 29 października trwa Plebiscyt "Eskulap 2007" woj.podkarpackiego, w którym Pacjenci wybierają lekarzy cieszących się największym autorytetem.
Patronat nad Plebiscytem objął Marszałek Województwa Podkarpackiego i Wojewoda Podkarpacki. Instytucją wspierającą jest Narodowy Fundusz Zdrowia Oddział w Rzeszowie. Patronat medialny: TVP Rzeszów, GC "Nowiny" i Radio VIA.
Głosujemy na lekarzy w trzech kategoriach: lekarz rodzinny, lekarz specjalista i lekarz stomatolog.
Głosować można :
- na kuponach zamieszczonych: przy urnach plebiscytowych w większych placówkach medycznych na terenie województwa,
- na kuponach drukowanych na łamach Gazety Codziennej "Nowiny"
- oraz przez internet pod adresem www.intermed.pl
Informację, gdzie zlokalizowane są urny plebiscytowe znaleźć można pod adresem www.intermed.pl.
Plebiscyt trwać będzie do 25 grudnia br.
Wszelkie informacje o Plebiscycie udzielane są pod numerem Telefonicznej Informacji Medycznej 94-39.
Zbigniew Sieczkoś
Dyrektor Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z siedzibą w Rzeszowie
Refundacja leku
Sprostowanie
Stacje telewizyjne, TVN w sobotę 13 bm. o godz. 19 w audycji "Fakty" i Polsat 14 bm. o godz.18.50 w "Wydarzeniach" wyemitowały materiał o dzieciach z chorobą Pompego.
Główną tezą materiałów interwencyjnych było, że NFZ nie chce zrefundować kosztownego leczenia tych dzieci. Jedną z dotkniętych tą chorobą jest dziewczynka z Podkarpacia.
Jej mama Agnieszka Bożek występowała w relacjach obu stacji. Tymczasem, po artykule w "Nowinach", już 5 października br. POW NFZ w Rzeszowie wydał zgodę na refundację leku,
którym dziecko będzie leczone, już za kilka dni, w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Do naszego oddziału wpłynął jeszcze jeden wniosek o refundację leku dla drugiego dziecka z Podkarpacia.
On też zostanie rozpatrzony pozytywnie. Niestety, pomimo próśb o sprostowanie niepełnej i spóźnionej informacji nie doczekaliśmy się takiego. Podważa to wiarygodność i rzetelność pracy
dziennikarskiej obu telewizyjnych stacji. Zatem dla pełnego obrazu sprawy podajemy na naszej stronie: tekst sprostowania dyr. ds. medycznych POW NFZ Roberta Bugaja oraz kopię zgody na refundację leku Myozyme.
Marek Jakubowicz
Rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie
List dyr. Roberta Bugaja do Telewizji TVN
Szanowni Państwo,
Uprzejmie proszę o sprostowanie nieprawdziwej i niepełnej informacji
podanej we wczorajszym wydaniu Faktów TVN o godzinie 19:00 dotyczącej odmowy refundacji leku Myozyme dla dziewczynki z Podkarpacia chorującej na chorobę Pompego.
Materiał został przygotowany przez Marzannę Zielińską. W rzeczywistości dziecko otrzymało już z Podkarpackiego Oddziału NFZ zgodę na
sfinansowanie tego leku w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.
Przed 2 tygodniami dowiedzieliśmy się z lokalnej prasy o chorobie tego dziecka. Natychmiast skontaktowaliśmy się poprzez gazetę z matką dziecka i
uzgodniliśmy, że ze względu na trudności z uzyskaniem leku w Centrum Zdrowia Dziecka, leczenie odbywać się będzie w szpitalu w Rzeszowie. Po
wystawieniu wniosku przez konsultanta wojewódzkiego ds. pediatrii dr Józefa Rusina wniosek o sfinansowanie farmakoterapii niestandardowej został osobiście
przeze mnie podpisany w ubiegłym tygodniu i odesłany do szpitala. W ciągu kilku dni zostanie podjęte leczenie dziewczynki. Wpłynął już także drugi wniosek innego dziecka z Podkarpacia, który także będzie rozpatrzony pozytywnie.
Niezrozumiałe jest dla mnie podanie w materiale p. Marzanny Zielińskiej nieaktualnej informacji. Prawdopodobnie materiał został nakręcony 2 tygodnie temu, a dopiero teraz wyemitowany.
Od wczoraj usiłuję sprostować tę informację w TVN i TVN24. Jeden jedyny raz udało mi się dodzwonić do TVN24 wczoraj ok. godziny 20:30.
Powiedziano mi, że redaktor Faktów ma w tej chwili przerwę, ale oddzwoni do mnie. Podałem swój numer i nazwisko. Nikt nie oddzwonił. Wielokrotnie próbowałem
telefonować wczoraj i dzisiaj. Niestety nikt nie odbiera, nagrana jest tylko informacja: "Wszystkie linie są zajęte" (raczej nieprawdopodobne). Na
stronach internetowych TVN brak jakichkolwiek dodatkowych telefonów, czy adresów e-mailowych do dziennikarzy. Nie ma żadnych informacji o osobach
odpowiedzialnych jako wydawcy za poszczególne audycje. Daleko to odbiega od standardów obowiązujących w mediach nie tylko elektronicznych. Widz nie jest w stanie w ogóle skontaktować się z telewizją, która jest jakoby
całodobowa i informacyjna. A gdyby ktoś chciał wam przekazać ciekawą informację (tzw. newsa), to jak ma to zrobić?
Robert Bugaj
Z-ca Dyrektora ds. Medycznych
Podkarpacki Oddział Wojewódzki NFZ w Rzeszowie
Akceptacja świadczenia
Cała wieś straciła słuch
Dziennik z dnia 19.03.2007
Wyjaśnienie do artykułu "Cała wieś straciła słuch"
Artykuł autorstwa Katarzyny Bartman i Moniki Filipowskiej, opublikowany w 19.03.2007r. w "Dzienniku", cytuje dane dotyczące wyników finansowych kontroli zawarte w "Sprawozdaniu z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia za 2005 r." W artykule nie poddano jednak analizie wszystkich danych zawartych w Sprawozdaniu i dokonano skrótu myślowego kwalifikując m.in. Podkarpacie do województw, gdzie "najbardziej oszukują..." tylko na podstawie wartości środków finansowych za świadczenia zakwestionowane i kar nałożonych w wyniku przeprowadzonych kontroli w 2005 roku. Tym czasem wysokie wartości środków kwestionowanych i kar nałożonych przez Podkarpacki Oddział Wojewódzki NFZ, istotnie jedne z najwyższych w kraju: 8 723 733 zł w 2005 oraz 7 354 961 zł w 2006 roku, są w większym stopniu wynikiem dużej aktywności i efektywności kontrolerów oddziału niż nadzwyczajnej skali "oszustw" w naszym województwie. Wskazują na to inne dane zawarte w Sprawozdaniu, a pominięte przez Autorki artykułu:
z łącznej liczby 5 675 postępowań kontrolnych przeprowadzonych w 2005 roku przez NFZ aż 505 postępowań przeprowadził Podkarpacki OW, co stanowi 8,9 % wszystkich postępowań i plasuje Podkarpacie na drugim miejscu w kraju. Również liczba skontrolowanych w 2005 roku umów w odniesieniu do liczby umów zawartych przez Podkarpacki OW, wynosząca 21%, lokuje Podkarpacie na trzeciej pozycji w kraju, czyli w ścisłej czołówce. Warto zauważyć, że ani pod względem wielkości budżetu, ani pod względem liczby pracowników Podkarpacki OW nie jest największym oddziałem w Polsce.
Wysoka efektywność kontroli wynika z wypracowanego w oddziale modelu działania: wszystkie kontrole są poprzedzane analizą, obejmującą typowanie placówek i materiału do sprawdzenia zgodnie z kryteriami zapewniającymi dużą "wykrywalność" nieprawidłowości w realizacji umów. Korzysta się z wcześniejszych doświadczeń i szuka się nieprawidłowych wzorców w sprawozdaniach z realizacji umów przez placówki medyczne, co skutkuje prowadzeniem kontroli celowanych, z koncentracją na zagadnieniach o największej wadze finansowej, jako możliwych źródłach największych nadużyć.
Zupełnie niezasadne jest przypisywanie w artykule lekarzom "ułańskiej fantazji" w kontekście sprawozdawania przez nich np. zawyżonej liczby przeprowadzonych operacji. Przede wszystkim, co stwierdzono podczas kontroli, w podkarpackich szpitalach lekarze nie piszą sprawozdań z realizacji umów. Lekarze wybierają odpowiednią pozycję katalogu świadczeń, do czego jest potrzebna ich wiedza, natomiast wpisu tej pozycji do systemu informatycznego dokonują pracownicy komórek sprawozdawczych placówek medycznych. Kontrolerzy Podkarpackiego OW wielokrotnie spotykali się z przypadkami przekazania do rozliczenia kilku, a nawet stu zabiegów u jednego pacjenta, w jednym czasie. W każdym z takich przypadków lekarz wybrał właściwy sposób rozliczenia i zgodnie z prawdą opisał w dokumentacji medycznej udzielone świadczenia i ich liczbę, natomiast osoba wprowadzająca rozliczenie wpisała błędnie liczbę wykonanych procedur. Aby nie poddawać jedynie własnej ocenie takich zdarzeń, Podkarpacki OW za
wiadomił w takiej sprawie organy ścigania, co zakończyło się umorzeniem postępowania przez Prokuraturę. W tym kontekście można więc raczej mówić o rażącym braku staranności w rozliczaniu się z NFZ, niż o "oszustwach". W takich przypadkach nakładane są na placówki medyczne dotkliwe kary umowne.
W trakcie kontroli prowadzonych przez Podkarpacki OW wykrywane są także przypadki świadomego działania na szkodę NFZ, w tym opisane w artykule udzielanie świadczeń osobom zmarłym. Skala zjawiska jest jednak incydentalna, a o każdym przypadku powiadomiono organy ścigania: w 2006 roku z inicjatywy Wydziału Kontroli złożono 10 zawiadomień - postępowania zostały umorzone lub są w toku.
Tomasz Kondraciuk
Naczelnik Wydziału Kontroli POW NFZ
Co zrobić w razie choroby
Super Nowości z dnia 23.01.2007
Wyjaśnienie do artykułu "Co zrobić w czasie choroby"
Z uwagi na to, że treść opublikowanego artykułu odbiega od materiału, który został przekazany redakcji "Super Nowości", zamieszczamy poniżej tekst właściwy, który po autoryzacji został wysłany 16 marca 2006 r. do redakcji.
(PDF)
Monika Mularz-Dobrowolska
Sekcja Komunikacji Społecznej
POW NFZ w Rzeszowie
Bez badań
Gazeta Wyborcza z dnia 03.01.2007
Świadczenia zdrowotne, które kontraktuje Narodowy Fundusz Zdrowia, również w zakresie populacyjnych programów profilaktycznych oznaczają stworzenie odpowiednich warunków organizacyjno-technicznych, m.in. dotyczących kwalifikacji personelu medycznego, wyposażenia w aparaturę, wymagań dotyczących kontroli jakości oraz wymagań wobec oferentów, którzy chcą wykonywać dane świadczenia w ramach kontraktu z NFZ. Przepisy obowiązujące na rok 2007 stanowią, że w postępowaniu poprzedzającym zawarcie umów na realizację programu mogą wziąć udział jedynie świadczeniodawcy zapewniający kompleksową realizację świadczeń, wykonujący co najmniej 2000 badań rocznie (przez ostatnie 12 miesięcy). Placówka z Sanoka - wobec powyższego - nie spełnia wymogów. Są to wymogi obowiązujące oferentów w całym kraju, ustalane na podstawie opinii konsultantów krajowych, którzy podkreślają m.in. że jedynie placówki wykonujące dużą liczbę badań gwarantują odpowiedni niski poziom błędnych rozpoznań. Co należy podkreślić, błąd diagnostyczny może w takim badaniu kosztować ludzkie życie - jeśli pacjentka na podstawie błędnego wyniku nie rozpocznie leczenia, ta zwłoka może doprowadzić do tragicznych skutków.
W roku ubiegłym palcówka z Sanoka została wybrana do udzielania tego typu świadczeń warunkowo, po zmianie w trakcie roku przepisów umożliwiających wybór placówek, które wykonywały mniej niż 2000 badań rocznie.
Monika Mularz-Dobrowolska
Sekcja Komunikacji Społecznej
POW NFZ w Rzeszowie
Powrót
|
|
|
Kontakt
| |
|
|
Świadczeniobiorcy
| |
|
|
|
Ubezpieczeni
| |
|
Nasze zdrowie w UE
| |
|
|
Inni o nas
|
| |
|
|